Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakamarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakamarki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2012

O zimie

Wiedziałam.
Wprawdzie do świąt jeszcze trochę czasu, ale wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam. Wiedziałam, że przyjdzie odwilż i śniegu nie będzie. Wiedziałam.

Ale bez łaski. Poradzimy sobie. Jeśli czegoś nie możemy mieć w rzeczywistości, to sobie o tym poczytamy.


"O zimie" otwiera nam drzwi do białej krainy i wszystkich jej uroków, której potencjalnym uczestnikiem może być każde dziecko i każdy dorosły. Jeśli tylko spadnie śnieg, oczywiście. Na szczęście w tej książce mamy go już od pierwszej strony. Wszystko bez zbędnych słów, subtelnie i z wdziękiem. Ot, po prostu, zima. Każde dziecko o tym wie. Ale nie sztuką jest opowiadać o śniegu i mrozie. Sztuką jest opowiadać o tym tak, aby czytelnik nawet się nie zorientował, że siedzi owinięty kocem, z kubkiem gorącej herbaty, albo kakao.
Dzieci chyba wolałyby kakao.

O zimie
tekst: Görel Kristina Näslund
ilustracje: Kristina Digman
Zakamarki 2008 

PS: To jest wpis-prowokator. Podobno idzie mróz. Jupi!

niedziela, 9 grudnia 2012

Dziwne zwierzęta

Mrówkojad jest dziwny.
I jest mu z tym dziwnie.

Tym bardziej, że jego przyjaciółka orzesznica, jest całkiem zwyczajna. 
W szczególności zwyczajna. 
A on jest w szczególności dziwny. 

Mrówkojad, zwierzę czynu, ogłasza konkurs na najdziwniejsze zwierzę: "przybywaj taki, jaki jesteś", głosi napis na plakacie. Na plakacie? Też coś! W dzisiejszych czasach konkursy ogłasza się przez sieć, a nie przez "oldskulowe" plakaty na dębach. Szczęście dla mrówkojada, że jego przyjaciółka idzie z duchem czasu i potrafi zainstalować taką sieć za swoim domkiem. Dzięki temu na konkurs przychodzi mnóstwo zgłoszeń, dziwnych i niesamowitych, które wzbudzają niepokój w duszy mrówkojada. Które zwierzę okaże się zwycięzcą?


Każdy jest dziwny. Każdy jest wyjątkowy. I dobrze, jeśli na naszej drodze pojawi się taki mrówkojad-filozof, z głową pełną dywagacji: kto jest kim? Co jest czym? Jak to się wszystko ma w stosunku do innych?
"Dziwne zwierzęta" stara się znaleźć odpowiedź na te wszystkie pytania. Napisana prostym, zabawnym językiem historia, idealnie nadaje się do samodzielnego, bądź do wspólnego czytania razem z rodzicami. Całość dopełniają staranne ilustracje i te miny mrówkojada - godne prawdziwego, "wyjątkowego" filozofa.

Dziwne zwierzęta
Tekst: Lotta Olsson
Ilustracje: Maria Nilsson Thore
Zakamarki 2012

sobota, 8 grudnia 2012

Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren

Pewnego dnia w małym, szwedzkim miasteczku o nazwie Vimmerby, przysiadło na ławce obok kościoła dwoje młodych ludzi: Samuel August, zwany Sammelagustem i Hanna z Hult.  Na dworze było zimno i padał deszcz ze śniegiem. Nic jednak nie stanęło na przeszkodzie temu pierwszemu, aby się oświadczyć, ani tej drugiej, aby przyjąć oświadczyny. Po dwóch latach pobrali się. Wkrótce urodził się Gunnar, potem Astrid, potem Stina, a na końcu Ingegerd. Rodzina zamieszkała w gospodarstwie Näs i żyło im się dobrze i spokojnie. Czasem tylko ktoś wpadał na szalone pomysły, jak skakanie po meblach, albo wysłanie swojej lalki na księżyc. Ale tym kimś była dziewczynka, której imię po latach znało każde dziecko na świecie. Echa jej dzieciństwa dzwonią wszędzie: od Bullerbyn, aż po willę Śmiesznotkę. Dzwonią zaś przede wszystkim w książce pod tytułem: "Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren".


W książce jest bardzo szwedzko: tekst przenikają piękne krajobrazy, tu i tam stoi domek z czerwonej cegły. Pomiędzy kartkami biegają jasnowłose dzieciaki. W szkole po raz pierwszy zwraca się uwagę, aby nie stosować przemocy wobec uczniów (a mamy początek XX wieku!). W takim środowisku dorastała Astrid Ericsson, znana później całemu światu jako Astrid Lindgren.

Znajdziemy tu nie tylko historie przeplatane kolorowymi ilustracjami i czarno-białymi zdjęciami, ale także odwołania do poszczególnych fragmentów z książek Astrid, które nawiązują do jej biografii (a jest ich naprawdę sporo). Na końcu został zamieszczony mały przewodnik po Vimmerby, krótka historia całego życia pisarki, przydatne adresy www, oraz spis wszystkich książek, zarówno tych wydanych w Polsce, jak i jeszcze nie. Z tego wszystkiego wychodzi nam rewelacyjny podręcznik wiedzy o Astrid i jej świecie. Podręcznik dla małych, średnich i dużych. Bo skoro każdy kiedyś zetknął się z twórczością Astrid, proste jest, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.


PS "Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren" to debiut wydawnictwa Zakamarki, które od kilku lat zajmuje się wydawaniem szwedzkiej literatury dla dzieci w Polsce

Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren
Tekst: Christina  Björk
Ilustracje: Eva Eriksson
Zakamarki 2007

poniedziałek, 26 listopada 2012

Moje szczęśliwe życie

Czasami długo leżę i nie mogę zasnąć, i nic mi nie pomaga. Ale, ale! Ostatnio wpadła mi w ręce książka, o wprawdzie mało oryginalnym tytule, ale za to - no właśnie! Co my tu mamy? Nie dość, że w książce jest już bardzo późno, nie dość, że Dunia, bohaterka książki, nie może zasnąć, to jeszcze, ooo niebiosa, ona ma na to złoty środek! Dunia postanawia policzyć wszystkie szczęśliwe chwile w swoim dotychczasowym życiu.


Historia o Duni i jej życiowych perypetiach, to prawdziwa szkoła doceniania tego, co daje nam los. Nie ma się co czarować, każdy z nas ma zadatki na szczęściarza. Musi tylko nauczyć się wychwytywać najpiękniejsze chwile swojego życia. Tak jak Dunia. W jej krótkim życiu zdarzyło się już tyle dobrego, kiedy mogła głośno przyznać się do szczęścia, choć jednocześnie często musiała stawiać czoło przykrym zdarzeniom, które napawały ją strachem, tęsknotą i smutkiem. Nie ma co. Życie tej statystycznej pierwszoklasistki, pełne jest... no właśnie. Pełne jest życia.


Osobiście polubiłam Dunię. Za całokształt, za ten jej uroczy wyraz twarzy i szparę między górnymi jedynkami, za osobliwe, wyraziste rysunki Evy Eriksson, za krótkie przejrzyste rozdziały i za pióro Rose Lagercrantz, idealnie przemawiające do wszystkich innych takich Duń, stawiających pierwsze kroki w samodzielnym czytaniu dłuższych książek.

Moje szczęśliwe życie
Tekst: Rose Lagercrantz
Ilustracje: Eva Eriksson
Zakamarki 2012

niedziela, 25 listopada 2012

Mama Mu czyta

Mówi się, że tylko krowa nie zmienia zdania. Idąc tym tropem aż chciałoby się rzec, że tylko krowa nie  czyta.
Tylko, że krowa czyta.

Mama Mu czyta, ściślej mówiąc. Krowa nie byle jaka, bo wyjątkowa w każdym calu. Tym razem postanawia odwiedzić miejską bibliotekę, gdzie odnajduje w sobie miłość do literatury. Incydent ten szybko zostaje zauważony przez Pana Wronę, jej odwiecznego przyjaciela, który, jak zwykle w takim wypadku, nie szczędzi krowie morałów.


Opowiadanie jest kolejną częścią z serii przygód dwójki idealnie uzupełniających się przyjaciół: Mamy Mu i Pana Wrony. Kiedy Mamie Mu coś strzela (a zazwyczaj coś strzela) do głowy, Pan Wrona, szybko i bezpardonowo stara się jej to wyperswadować. Zazwyczaj jest już na to za późno, bo Mama Mu swoje wie, wiedziała i wiedzieć będzie. I dobrze, bo dzięki temu opowieści o jej przygodach, pełne wariackiego humoru, powodują, że sięga się po nie z uśmiechem.

I jeszcze do tego ilustracje stworzone przez Svena Nordqvista: też wariackie, też błyskotliwe, w przezabawny sposób ukazujące kolejne osobliwe pomysły Mamy Mu i kaznodziejskie interwencje Pana Wrony. Chwilami mam wrażenie, że wcale nie trzeba czytać, aby oszaleć na punkcie bohaterów. Wystarczy spojrzeć.


A na koniec ciekawostka: Mama Mu i Pan Wrona zostały stworzone w Szwecji pod koniec lat osiemdziesiątych przez Jujje, która jest również autorką książki, i Tomasa Wieslander, jako postacie z audycji radiowej dla dzieci.

Mama Mu czyta
Tekst: Jujja Wieslander
Ilustracje: Sven Nordqvist
Zakamarki 2012

Tak więc, krowa czyta, mili państwo. Nawet krowa czyta.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...